Już od lat sądzono, że dawniej po japońskich wyspach hulały tygrysy. Odkopywane skamieniałości budziły wyobraźnię, ale też rodziły pytania. Okazuje się, że prawda jest znacznie bardziej zdumiewająca i odwraca nasze dotychczasowe mniemanie o prehistorii archipelagu. To, co brano za "zaginione tygrysy", w rzeczywistości należało do gatunku wymarłego miliony lat temu!
Przełomowe badania DNA całkowicie zmieniają nasze postrzeganie fauny Japonii. Długo nic nie zapowiadało takiej rewolucji, a przecież wcale nie chodziło o żadne "nie uwierzysz, co odkryliśmy!". Skupmy się na konkretach, które pokazują, jak dalece mogliśmy się mylić.
Co kryje analiza genetyczna?
Tradycyjne metody badania skamieniałości, choć imponujące, czasem prowadzą na manowce. W przypadku śladów wielkich kotów odnalezionych na japońskich wyspach, panowało przekonanie, że mamy do czynienia z prastarymi tygrysami. Jednak najnowsze analizy genetyczne, przeprowadzone przez naukowców i opublikowane w renomowanym periodyku "Proceedings of the National Academy of Sciences", pokazują zupełnie inną historię.
Lwy, nie tygrysy – oto dlaczego
Dzisiaj w Japonii nie spotkasz ani dzikich lwów, ani tygrysów. Jednak w okresach późnego plejstocenu (od około 129 tysięcy do 11 700 lat temu) Archipelag zamieszkiwały potężne drapieżniki z rodzaju Panthera. Przez lata przyjmowano, że były to odmiany tygrysów. Nowe dane genetyczne, które porównano z próbkami z innych regionów, jednoznacznie wskazują, że były to jaskiniowe lwy – gatunek dziś już wymarły.
Podróże prehistorycznych kotów
Lwy, w przeciwieństwie do tygrysów, wyruszyły ze swojego afrykańskiego domu około miliona lat temu i skolonizowały znaczną część EURAZJI, szczególnie jej północne rejony. Tygrysy natomiast częściej można było spotkać nieco bardziej na południe. W pewnym strategicznym punkcie, w tak zwanym "pasie przejściowym lwów i tygrysów", ich terytoria stykały się.

W czasach epok lodowcowych poziom mórz drastycznie spadał, co powodowało powstawanie suchych mostów lądowych łączących Japonię z kontynentem. To właśnie nimi, zdaniem badaczy, te monumentalne ssaki przedostawały się na wyspy.
Dlaczego wcześniejsze teorie zawiodły?
Odnalezione wcześniej szczątki z Japonii, datowane na środkowy i późny plejstocen, na podstawie wyglądu i ówczesnych wyobrażeń o środowisku południowo-zachodniej Japonii, przypisywano tygrysom. Jednak odkrycie, że jaskiniowe lwy zamieszkiwały DALEKI WSCHÓD Rosji, północno-wschodnie Chiny i Półwysep Koreański, zakwestionowało te założenia. Dziś wiemy, że wszystkie dotychczasowe znaleziska "japońskich tygrysów" to w istocie szczątki:
- Jaskiniowych lwów.
- Jeden z badanych okazów pochodzi sprzed około 31 060 lat.
Naukowcy sądzą, że jaskiniowe lwy mogły przybyć na japońskie tereny między 72 700 a 37 500 lat temu, prawdopodobnie przez północny most lądowy. Co ciekawe, mogły przetrwać na archipelagu nawet 20 tysięcy lat dłużej niż na większości terytorium Eurazji.
Izolacja sprzyjała przetrwaniu
Podobnie jak w przypadku japońskiego wilka, który przetrwał dłużej niż jego kontynentalni krewniacy, izolacja japońskich wysp w połączeniu z okresowymi połączeniami lądowymi mogła stworzyć idealne warunki do rozwoju i utrzymania się unikalnych populacji zwierząt.
To odkrycie bezpowrotnie zmienia nasze dotychczasowe wyobrażenia. Zamiast szukać w Japonii schronienia dla tygrysów, teraz wiemy, że to właśnie lwy były przedstawicielami rodziny Panthera, które z sukcesem skolonizowały archipelag i zadomowiły się nawet w regionach uznawanych wcześniej za bardziej "tygrysie".
Co sądzisz o tym zaskakującym odkryciu? Czy w twojej okolicy zdarzają się takie "zmiany tożsamości" w świecie przyrody?