Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, co kryją starożytne grobowce? Czasami historia potrafi nas zaskoczyć, a sekrety sprzed wieków wychodzą na jaw w najbardziej nieoczekiwany sposób. Dziś opowiemy Ci o pewnej kobiecie, która przez lata wymykała się archeologom, a jej pochówek budził wiele pytań. Analiza, która właśnie ujrzała światło dzienne, w końcu rzuca nowe światło na jej historię, wyjaśniając skąd wzięły się sprzeczne daty śmierci.

Historia ta zaczyna się już w 1899 roku, gdy w okolicach Bagicz na Pomorzu Zachodnim odkryto niezwykłe znalezisko. W wyniku osuwiska ziemi na urwisku odsłonięto drewniany grobowiec, w którym spoczywała kobieta. Ze względu na wyjątkowy sposób pochówku i dobrze zachowane artefakty, nazwano ją "księżniczką z Bagicz". Przez dekady badacze spierali się o jej wiek, a różne analizy wskazywały na okresy rozrzucone na przestrzeni prawie 300 lat. To była niezła łamigłówka dla naukowców.

Niezwykłe odkrycie: Dlaczego ten grobowiec przetrwał wieki?

Drewno to materiał, który w ziemi zazwyczaj szybko się rozkłada. Dlatego znaleziska, takie jak ten grobowiec z Bagicz, są niezwykle rzadkie. To jedyny zachowany do dziś drewniany sarkofag tego typu z okresu rzymskiego, co czyni go bezcennym dla archeologii. Naukowcy przypuszczają, że jego przetrwanie zawdzięczamy specyficznym warunkom – stałej wilgoci i być może obecności torfu, które spowolniły proces rozkładu.

Co ciekawe, grobowiec i jego pokrywa zostały wyrzeźbione z jednego drzewa. Wewnątrz szkielet kobiety, pochowanej na krowiej skórze, spoczywał wraz z zabytkami, które zazwyczaj pozwalają datować pochówek:

  • brązowa agrafka,
  • naszyjnik z koralików (szklanych i bursztynowych),
  • para brązowych zapięć do odzieży (bransolet).

Zagadka sprzecznych dat: Czego nie mówiły datowania?

Analizy z końca XX wieku, oparte na stylu wyposażenia grobowego, wskazywały na datę śmierci kobiety między 110 a 160 rokiem naszej ery. Jednak w 2018 roku wyniki badania radiowęglowego zęba kobiety przyniosły zupełnie inną datę: między 113 rokiem p.n.e. a 65 rokiem n.e. To tworzyło sporą rozbieżność, stawiając pytanie, co jest właściwym wiekiem pochówku. Czy artefakty były starsze, czy analiza zęba była błędna?

Tajemnica

Najnowsze badania, przeprowadzone przez zespół pod kierownictwem Marty Chmiel-Chrzanowskiej z Uniwersytetu Szczecińskiego, wykorzystały metodę dendrochronologiczną, czyli analizę słojów drzew. Po przebadaniu próbki drewna z grobowca, ustalono przybliżoną datę ścięcia drzewa na 120 rok n.e. Zakładając, że grobowiec wykonano wkrótce po ścięciu, oznacza to, że faktycznie pochodzi z tego samego okresu, co artefakty.

Co więc było przyczyną tak dużej rozbieżności w datowaniu zęba? Naukowcy wskazują na zjawisko tzw. efektu rezerwuaru morskiego. Polega on na tym, że jeśli ktoś spożywa dużo ryb lub owoców morza, jego organizm może gromadzić starszy węgiel z oceanów. W efekcie analiza radiowęglowa może wskazać wiek starszy o kilkadziesiąt, a nawet setki lat. Wygląda na to, że dieta naszej "księżniczki" mogła być właśnie przyczyną tej historycznej zagadki.

Czego jeszcze nie wiemy o "księżniczce"?

Choć ustalono datę powstania grobowca, wiele tajemnic wciąż otacza życie i śmierć tej kobiety. Niestety, nie znaleziono śladów wskazujących na bezpośrednią przyczynę śmierci. Widać natomiast wyraźne oznaki osteoartrozy, czyli zmian zwyrodnieniowych stawów. Schorzenie to, występujące u kobiety w wieku 25-35 lat, mogło być spowodowane nadmiernym obciążeniem fizycznym podczas pracy, co sugeruje, że była ona typową przedstawicielką swojej kultury, a nie, jak początkowo sądzono, przedstawicielką elity.

Choć próby analizy DNA z jej szczątków do tej pory nie przyniosły rezultatów, naukowcy planują kolejne badanie. Tym razem spróbują pobrać próbkę z kości skroniowej czaszki, aby wydobyć więcej informacji o jej pochodzeniu i życiu. Kto wie, co jeszcze odkryjemy?

A Ciebie, co najbardziej fascynuje w starożytnych pochówkach? Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach!