Spektakularny rabunek w Gelsenkirchen sprawił, że prywatne sejfy znów zyskują na popularności. Ale czy rzeczywiście są bezpieczniejszym rozwiązaniem niż skrytka bankowa? Wiele osób zaczyna kwestionować bezpieczeństwo pieniędzy i cennych przedmiotów przechowywanych w bankach, zastanawiając się nad alternatywnymi rozwiązaniami.
Zaufanie nadszarpnięte: Dlaczego Polacy myślą o sejfach?
Koniec ubiegłego roku przyniósł wstrząsającą wiadomość: nieznani sprawcy zdołali otworzyć ponad 3000 skrytek bankowych w Sparkasse Gelsenkirchen. Zrabowano złoto, pieniądze i inne cenne przedmioty o szacunkowej wartości nawet 100 milionów euro. Choć policja i ubezpieczyciele podkreślają, że skrytki są bezpieczniejsze niż dom, po tym incydencie sprzedawcy sejfów odnotowują znacznie większe zainteresowanie. Wiele osób chce po prostu "zabrać swój majątek do domu" i schować go w sejfie.
"Zaufanie do skrytek bankowych zostało podważone" – mówi Karsten Gottschall, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży w Eisenbach Tresore GmbH. Potwierdza, że od czasu włamania telefon dzwoni znacznie częściej. Według niego, obawy o bezpieczeństwo w bankach nasiliły się również dlatego, że coraz głośniej mówi się o tym, że zawartość skrytek nie jest automatycznie ubezpieczona w pełnej wysokości. Standardowe ubezpieczenie skrytki, wynoszące np. 10 000 euro, może okazać się niewystarczające, jeśli ktoś przechowywał tam złoto o tej wartości kupione lata temu, a jego cena wzrosła. W takim przypadku cenne metale są niedoubezpieczone.
Sejfy – co musisz wiedzieć, zanim kupisz
Choć dokładne liczby wzrostu sprzedaży i przychodów nie są łatwe do ustalenia, sprzedawcy zauważają trend. "W ciemnej porze roku sprzedajemy zawsze bardzo dobrze. To czas żniw dla sejfów" – wyjaśnia Gottschall. Dodaje, że zakup sejfu rzadko jest spontaniczną decyzją. Różne modele posiadają odmienne klasy odporności, które wpływają na maksymalne kwoty ubezpieczenia. Przykładowo, sejf klasy VdS 0 pozwala na ubezpieczenie prywatne do 40 000 euro, a komercyjne do 10 000 euro.

Klasy odporności to podstawa
Wielu klientów najpierw kontaktuje się ze swoim ubezpieczycielem, aby ustalić, jaki sejf jest im potrzebny, aby pieniądze, biżuteria i inne przedmioty były odpowiednio chronione na wypadek włamania. Eisenbach Tresore oferuje różne rodzaje sejfów:
- Sejfy na broń
- Sejfy meblowe
- Sejfy na dokumenty
Czy banki są rzeczywiście tak bezpieczne?
Trend wzrostu zainteresowania sejfami potwierdza również Markus Hartmann, współdyrektor Hartmann Tresore GmbH. Branche jest "bardzo dyskretna", więc trudno o konkretne liczby, ale w styczniu z pewnością odnotowano znaczny wzrost zapytań o sejfy. Firma Hartmann Tresore ma oddział zaledwie kilka kilometrów od feralnej Sparkasse w Gelsenkirchen, a liczba klientów odwiedzających sklep znacznie wzrosła.
Hartmann jest przekonany o związku między wzrostem liczby zapytań a włamaniem w Gelsenkirchen. Jego koledzy z Oberhausen donoszą, że klienci często wspominają o włamaniu, mówiąc, że chcą przenieść swoje wartości z wynajętej skrytki do domu. "Sprzedajemy wyłącznie certyfikowane sejfy, testowane przez instytut badawczy pod kątem odporności" – mówi Hartmann. Podkreśla jednocześnie, że sejf musi być fachowo zamocowany. Nie chce jednak demonizować banków, zaznaczając, że skarbce bankowe są zasadniczo bardzo bezpieczne. "Mają klasę odporności od dziesięciu do trzynastu, profesjonalne systemy alarmowe i dobrze przeszkolony personel" – dodaje, sugerując, że bankowe skrytki są generalnie bezpieczne.
Dodatkowe czynniki wpływające na popyt
Niezależnie od zdarzenia w Zagłębiu Ruhry, jak zauważa Gottschall z Eisenbach, istnieje jeszcze jeden czynnik napędzający sprzedaż sejfów: zamykanie placówek bankowych. Gdy bank zamyka oddział z 150 skrytkami, stwarza to potencjał sprzedaży 150 sejfów.
A Ty, wolisz przechowywać cenne przedmioty w domu czy w banku? Jakie masz doświadczenia?