W kuchniach trwa od dekad ten sam schemat: gdy zostają resztki jedzenia, wsypujemy je do pojemnika lub przykrywamy talerz folią spożywczą albo aluminiową. Praktyczne? Być może. Ale ma to wysoką cenę. Codziennie miliony Polaków sięgają po te rozwiązania, nie zdając sobie sprawy, jak bardzo obciążają środowisko naturalne. Na szczęście istnieją znacznie lepsze, a do tego po prostu piękniejsze alternatywy.

Szczególnie folia aluminiowa zbiera negatywne punkty. Produkcja jednej tony aluminium pochłania około 13-16 megawatogodzin energii elektrycznej. To tyle, ile przeciętne dwuosobowe gospodarstwo domowe zużywa w ciągu pięciu lat! Folia spożywcza, wykonana z polietylenu, również nie jest obojętna – powstaje z ropy naftowej, której wydobycie nierzadko wiąże się z zanieczyszczeniem gleby i wód gruntowych. Co gorsza, obie folie są trudne lub wręcz niemożliwe do recyklingu. A przecież istnieją sposoby, by uniknąć tego problemu.

Alternatywy dla folii spożywczej i aluminiowej – co wybrać?

Na rynku pojawia się coraz więcej rozwiązań, które są nie tylko bardziej ekologiczne, ale też po prostu wygodniejsze w użyciu. Na pierwszy plan wysuwają się woskowijki pszczele. Wykonane z bawełny organicznej nasyconej woskiem pszczelim, żywicą i olejem jojoba, mają naturalne właściwości antybakteryjne. Dzięki ciepłu naszych dłoni łatwo dopasowują się do kształtu misek i słoików, tworząc szczelne zamknięcie. Przy odpowiedniej pielęgnacji mogą służyć od roku do dwóch lat.

Koniec z folią spożywczą i aluminiową: To teraz zakrywa się naczynia w lodówce (i wygląda znacznie lepiej) - image 1

Jednak woskowijki mają swoje ograniczenia. Wosk topi się już w temperaturze 62 stopni Celsjusza, dlatego można je myć jedynie w zimnej lub lekko ciepłej wodzie. Odradza się przechowywanie w nich surowego mięsa czy ryb. Konsumenckie centra doradztwa często wskazują na bardziej higieniczne rozwiązania wielokrotnego użytku, takie jak pojemniki szklane czy wykonane ze stali nierdzewnej.

Silikonowe pokrywki i klasyczne talerze w roli głównej

Inną popularną alternatywą są silikonowe pokrywki. Są elastyczne, dopasowują się do różnych rozmiarów naczyń i szczelnie je zamykają, zapobiegając przenoszeniu się zapachów w lodówce. Można je myć w zmywarce, a nawet używać w mikrofalówce (często są odporne na temperatury do 230 stopni Celsjusza). To znacznie praktyczniejsze niż folia spożywcza, która często nie chce się przyklejać ani trzymać.

Dla tych, którzy cenią prostotę, idealne okaże się sięgnięcie po najbardziej klasyczne rozwiązanie: przykrycie miski talerzem. Małe resztki zmieszczą się w kubeczku, który można przykryć spodeczkiem. W ten sposób unikamy tworzenia dodatkowych odpadów, a także nie musimy myć dodatkowych naczyń. Często można wykorzystać nawet ten sam talerz, z którego jedliśmy.

Pojemniki szklane z pokrywką to kolejna sprawdzona opcja. Są neutralne smakowo, wolne od szkodliwych zmiękczaczy i przy dobrym traktowaniu posłużą dekady. Co więcej, prezentują się zdecydowanie bardziej estetycznie niż potrawy zawinięte w folię. Pamiętajmy, że wybierając te rozwiązania, nie tylko dbamy o planetę, ale też często oszczędzamy pieniądze na zakupach folii jednorazowych. Zastanawialiście się kiedyś, ile lat zajęłoby Wam zużycie takiej ilości folii, jaką widzicie w swoim koszu na śmieci raz w tygodniu?